Menu

Haasanki

Debunkujemy rzeczywistość codziennie od 8:00 do 23:00

Żaba i skorpion

johanna_haase

Relacje ze świata polityki, zwłaszcza doniesienie o uniewinnieniu agenta ABW od Blidy i dzisiejsza żenująca rozmowa Grzegorza S. w Salonie Politycznym Trójki, smutne podrygi posłów PO wokół PiS, wyścig, kto z PO będzie jeszcze bardziej głupkowato prawicowo-liberalny, przypominają mi starą chińską bajkę o PO i PiS, pardą, o żabie i skorpionie.

Zrzut_ekranu_20160614_o_12.36.32

Fot. Wikipedia

Stoją nad brzegiem wezbranej rzeki żaba i skorpion. Trwa powódź; woda się podnosi i za chwilę ten brzeg zaleje. Żaba przygotowuje się do skoku do wody, żeby przepłynąć rzekę na drugi brzeg, gdzie jest wyżej i gdzie będzie mogła odpocząć w trawie.
 
Skorpion, któremu grozi śmierć, mówi:
 
- Dobra żabo, przewieź mnie na drugi brzeg, bo tu zginę.
 
Żaba patrzy na niego z ociąganiem.
 
- Miałabym cię przewieźć na moim grzbiecie na drugą stronę?
- Tak, to by mi uratowało życie.
- Przecież masz żądło z jadem i możesz mnie użądlić. Boję się ciebie.
- Żabo, pomyśl, gdybym to zrobił, utonęlibyśmy oboje.
 
Żaba myśli, no faktycznie, jaki miałby interes w użądleniu mnie, przecież w efekcie zginęlibyśmy oboje. Zgadza się z niechęcią.
 
- Dobra, właź, tylko trzymaj się mocno i nie machaj tym swoim ogonkiem.
 
Płyną, nurt jest mocny, ale żaba daje sobie radę, silnie odpycha się nogami, przepłynęli już prawie pół rzeki, są w miejscu, gdzie głębia największa, a nurt najsilniejszy.
 
Nagle żaba czuje przerażający ból. Palący żar rozlewa jej się po ciele, błyskawicznie drętwieją jej mięśnie, zrozumiała, że skorpion ją użądlił. Trucizna działa bardzo szybko, nie ma już szans, postępuje paraliż. Żaba powoli, nieubłaganie tonie, a razem z nią skorpion.
 
- Czemu to zrobiłeś, durniu? - pyta ostatkiem sił. - Teraz oboje umrzemy.
 
- Masz rację - mówi skorpion. - Ale właściwie czego się spodziewałaś? Przecież jestem tylko skorpionem i taka jest moja natura.
Autoryzowany serwis >

< Magdalenka (2): Akacja


Reklama i sponsorzy bloga

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [lewal] *.pse.pl

    Opowiastka rzeczywiście adekwatna.
    Mi jednak najbardziej się skleiła ze wspomnieniem wzruszającego filmu: puenta bajki była puentą "Crying Game"...

© Haasanki
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci